BIK czy rzeczywiście taki straszny?

Nie wiem, czy wiesz, ale wielu ludzi obawia się tej instytucji – BIK-u. Dlaczego? Przeraża ich sama myśl o tym, że mogą się w niej kiedykolwiek znaleźć. Przez wielu BIK jest bardzo często mylony z nieszczęsną „czarną listą”. A przecież BIK to instytucja, która gromadzi wszystkie dane, które mają w przyszłości pomóc bankom w udzielaniu nam kredytów. W BIK znajdują się takie informacje, jak imię czy nazwisko, a także ilość kredytów, które zaciągnąłeś w przeszłości, czy też które obecnie spłacasz.

Do tego w 90% informacje w BIK są pozytywne, więc jeśli spłacasz terminowo swoje raty kredytu nie powinieneś obawiać się BIK-u. Jeśli kiedykolwiek wziąłeś w swoim życiu kredyt, to automatycznie Twoje dane zostały umieszczone w BIK. Są tam przechowywane nawet 5 lat.

Miej na uwadze jednak to, że jeśli będziesz kiedykolwiek starał się o kredyt, to musisz się liczyć z tym, że bank, prześwietli Twoja historię kredytową. Oczywiście, nic nie jest w tym złego, nie mniej jednak takie „prześwietlenie” nie jest zbyt dobre zwłaszcza dla osób młodych, lub takich, które nieregularnie spłacają swój kredyt. Kiedy bank dojdzie do wniosku, że nie posiadasz żadnej historii kredytowej, czy też masz problemy ze spłacaniem rat – możesz nie otrzymać kredytu. Natomiast, jeśli w przeszłości terminowo spłacałeś raty i nie miałeś żadnych problemów z windykacją, czy też komornikiem, to możesz być niemal pewny na 100%, że otrzymasz kredyt, nawet na dogodniejszych warunkach, niż osoby, które nie znajdują się w BIK. Warto posiadać pewną historię kredytową zwłaszcza wtedy, kiedy będziesz chciał wziąć kredyt hipoteczny, na przykład na kwotę 100 tyś. złotych. Taki kredyt jest najczęściej bardzo trudno dostać, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie banki pożyczają pieniądze niechętnie w obawie o swoje pieniądze. Więc, jak widzisz – tak naprawdę BIK to nie jest krwiożercza instytucja, która chce Cię zniszczyć, tylko pomóc. Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby każdy z nas dostawał kredyty i żadna instytucja nie kontrolowała by tego, jak bardzo jesteśmy zadłużeni i czy stać nas na nowy kredyt. Istniał by ogromny chaos, a my sami mielibyśmy wiele problemów. Dlatego też stworzono BIK, aby banki wiedziały o Twoich kredytach i ewentualnych nieterminowych spłatach. Myślę, że to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ ludzie z natury uwielbiają brać kredyty, zwłaszcza Polacy, niestety później mając bardzo duże problemy z ich spłacaniem. A o tym czy będziemy wstanie spłacić dany kredyt niewiele osób myśli przy podpisywaniu umowy. A szkoda, bo sporo osób by miało o połowę mniej zmartwień. Banki wbrew powszechnej opinii są to instytucje, które łagodzą wszelkie spory na zasadzie polubownej. Oczywiście nie wszystkie banki tak robią, ale na szczęście jest ich co raz to więcej. I tak naprawdę zawsze można się dogadać z bakiem, nawet wtedy, kiedy na przykład minie nam termin spłaty kredytu, a my nie mamy pieniędzy na kolejna ratę. Zawsze w takiej sytuacji możemy poprosić bank o przedłużenie terminu spłaty. Uwierzcie mi, że lepsze jest działanie niż nic nie robienie i czekanie na to, aż sprawa sama się rozwiąże, bo tak niestety nie będzie.
Po co więc mieć do czynienia z windykacją, a w konsekwencji z komornikiem, czy też sądem, jeśli wszystko można załatwić w bardziej cywilizowany sposób?

Możliwość komentowania jest wyłączona.