Jak wyczyścić BIK?

Jak wyczyścić BIK, a nie portfel

Wiele firm głównym hasłem promującym swoją działalnością ustanowiło „czyszczenie BIK”. Ilość takich reklam w ostatnim czasie jest bardzo duża, jednak wszystkie one starają się wykorzystać niewiedzę klientów i ich nadzieję na polepszenie swojego życia.

Osoby, które poszukują pomocy u firm oferujących tego typu usługi są najczęściej w ciężkiej sytuacji finansowej i w ten sposób chcą zmienić swoje życie. Łudzą się, że specjaliści swoim cudownym działaniem wykreślą z BIK ich złą historię kredytową, dzięki czemu będą mogli pochwalić się pozytywną historią kredytową. Rzeczywistość nie jest jednak taka kolorowa.

Działanie firm reklamujących się w ten sposób jest najczęściej bardzo kosztowne (szczególnie dla osób, które mają kłopoty finansowe, a o takich tutaj mowa przede wszystkim), a na dodatek… jest nieskuteczne. Nie może być jednak inaczej, gdyż prawo bankowe uniemożliwia usunięcie negatywnych wpisów z historii kredytowej BIK. Owszem, historię usunąć można, ale wyłącznie tą pozytywną, a dla każdej osoby jest ona bardzo korzystna. Firmy takie obiecują tak naprawdę „cuda na kiju”.

Ich działanie to najczęściej występowanie w imieniu klienta do banku lub SKOK-u z wnioskiem o restrukturyzację długu i zawarcie ugody, czyli czynności, które każdy człowiek może wykonać samodzielnie. Wystarczy jedynie, żeby zgłosił się z tym do swojego kredytodawcy. BIK nie potrzebuje jednak żadnej zgody do przetwarzania danych w sytuacji, gdy opóźnienie w spłacie zobowiązania przekroczyło 60 dni oraz gdy upłynęło co najmniej 30 dni od poinformowania klienta o zaległościach i zamiarze przekazania informacji do BIK. Klient ma szansę interweniować jedynie gdy doszło do pomyłki. W momencie gdy do pomyłki nie doszło, nie ma żadnej możliwości odwołania od zamieszczenia danych w BIK. Nie pomogą w tym żadne pisma z prośbą o usunięcie złych wpisów wysłane tuż po spłacie zaległości. Wiele osób sądzi także, że wystarczy w takim momencie wycofać zgodę na przetwarzanie danych i wszystkie informacje o opóźnieniach, windykacjach czy egzekucjach zostaną usunięte. Nie jest to jednak prawda.

Klient ma oczywiście prawo nie wyrazić zgody na przetwarzanie danych po spłacie zobowiązania i gdy nie ma opóźnień, jednak w takiej sytuacji działa on na własną szkodę, gdyż informacje dla niego pozytywne nie będą przechowywane w BIK i w ten sposób nie pomogą mu w żaden sposób w przyszłości.

Możliwość komentowania jest wyłączona.